Zwłoki Marta zostały wyrzucone do świata ultra bestii gdzie zostały rozszarpane.
r. kolejny (nie wiem, który to rozdział xd)
Bestia została powstrzymana przez...
-Orbeast! Niedobry piesek! Nie będzie karmienia przez tydzień! - Krzyczał znajomy Martowi głos.
-Przepraszam. Albo się mylę, albo pan to Lemmy! - Wypowiedział Mart, po czym ciemna postać odwróciła się.
TO BYŁ LEMMY KILMISTER, ZAŁOŻYCIEL MOTöRHEAD!
-Tak młodzieńcze, to ja!
Mart odbył spacer z Lemmym po świecie ultrabestii. Chodzili przez kilka godzin.
-Rozmawiamy, rozmawiamy i końca nie widać. A jak masz na imię młodzieńcze? Stary jestem, zapominalski jestem...
-Jestem Mart Magnetic Magnet of Magnets Metalhead Sześćset Sześćdziesiąty Szósty (666), ale możesz mi mówić Mart.
Idą i idą, i końca nie widać. Nagle spotykają osobę z długimi po szyję blond włosami. TO BYŁ!...
-…Kurt Cobain?! - krzyknął Mart.
-Nieeee!! Dlaczego? - Krzyczał Kurt.
-Cóż się stało? - spytał Lemmy.
-Kim wy jesteście?
-Mart Magnetic Magnet of Magnets Metalhead Sześćset Sześćdziesiąty Szósty (666), ale możesz mi mówić Mart.
-Ian Fraser Lemmy Kilmister
-Kurt Cobain miło mi. A czemu krzyczałem?! Bo ON porwał Chrisa Cornella!
-Jaki kurde ON?! - Pytał Mart...
Kim jest ON? Co się z nimi stanie? Dowiecie się w kolejnym rozdziale...