Zamaskowany trener porwał Chrisa Cornella. Cały świat ultra bestii o tym prawił, gazety nie przestawały się drukować. Przecież to jest nie możliwe by jednego dnia zaginęło tyle osób... Metallica, Chris Cornell i Puszek, zwany dalej Vaderem. Zaś zamaskowany trener wraz ze swoim Dragonairem trenował się w growlu wraz z Arch Enemy. W końcu swoich przeciwników najpierw trzeba zmylić, a potem trzeba wykorzystać zaskoczenie na zabicie ich. Mart wędrując z nową ekipą, nieświadomie szedł za głosem ów trenera. Dragonair dostrzegłwszy przeciwników zaatakował Lucario Marta. Pojedynek trwał kilka dłuższych chwil i skończył się remisem.
-Artezis co ja ci mówiłam o atakach? - Zamaskowany trener niemal warknął na smoka. Czyżby była to dziewczyna? Obrzuciła resztę wzrokiem po czym ściągnęła kaptur, długie brąz włosy rozsypały się kaskadą po ramionach. Jej szmaragdowe oczy przewiercały Marta wzrokiem, aż wyciągnęła w jego kierunku rękę.
-Ivriel, sojusz? - Spytała z nutą tajemnicy w głosie. Czyżby wiedziała co się stało z zaginionymi?





